Edytor heksadecymalny na Linuksa

[ czwartek, 11 Marzec 2010 ]

Nie tylko crackerzy i miłośnicy inżynierii wstecznej potrzebują czasem zajrzeć do jakiejś binarki. Niejeden elektronik potwierdzi, że dobrze jest mieć możliwość odczytu czy nawet edycji tzw. „wsadów”, a sam nieraz podglądałem pliki wykonywalne, by sprawdzić, z jakich bibliotek korzystają, w szczególności, gdy programu nie dawało się uruchomić i nie było mowy o skorzystaniu z lsof.

Na ogół używałem do tego po prostu mojego ulubionego Vima i to w zwykłym trybie tekstowym. Uruchomienie trybu heksadecymalnego, zwłaszcza z możliwością edycji wymaga zaklęć tak długich i bezecnych, że do dziś boję się je wpisywać.

Zmuszony jednak przez los postanowiłem wyposażyć się w jakiś porządny edytor heksadecymalny, najlepiej działający w X-ach, żeby mieć pełną wygodę użytkowania.

Na pierwszy ogień poszedł GHex, ale odpadł w przedbiegach ze względu na stabilność i małe możliwości. Następnie trafiłem na Blessa. Szczęśliwie nie zauważyłem, że został napisany w Mono/Gtk# (nie lubię Mono) i dałem mu szansę. Program ma możliwości chyba niewiele większe niż GHex, ale działa całkiem sprawnie.

Z ciekawości sprawdziłem jeszcze, co zaoferuje produkt ze stajni KDEOkteta. Pierwsze wrażenie było negatywne — ot, kobylasta aplikacja o przeładowanym interfejsie, która długo się uruchamia, a na dodatek zdarzyło się jej nawet wyłożyć.

Warto jednak dać temu programowi szansę, gdyż jest to prawdziwy kombajn. Nie nadaje się może do edycji dysków twardych, ale świetnie sprawdza się w pracy z plikami. Z ciekawszych opcji warto wymienić:

  • przeglądanie wielu plików w kartach,
  • dzielenie okna w pionie i poziomie,
  • obliczanie wielu rodzajów sum kontrolnych dla wskazanego obszaru,
  • zapełnianie obszaru wzorcami,
  • wykonywanie operacji bitowych,
  • wyszukiwanie łańcuchów znaków (program „wyłapuje” wewnątrz pliku binarnego całe fragmenty tekstu, pasujące do podanej frazy).
  • Ponadto wystarczy poświęcić chwilę na zagospodarowanie przestrzeni roboczej, by praca z programem stała się przyjemna i intuicyjna. O ile nie pojawią się problemy ze stabilnością, Okteta stanie się zatem moim podstawowym narzędziem do hackowania plików binarnych. A może Czytelnicy znają jakieś inne dobre hex edytory?

    Wiadomość źródłowa: Edytor heksadecymalny na Linuksa (vmario techblog » GNU/Linux)

This website uses IntenseDebate comments, but they are not currently loaded because either your browser doesn't support JavaScript, or they didn't load fast enough.

RSS feed

1 komentarz

zwin watek yoshi314  11 marca 2010 o godz. 15:57 #

wxHexEditor to obiecujacy mlody projekt, warto sprawdzic.

bardzo dobrze obsluguje pliki wieksze niz dostepna pamiec ram, czego niestety nie zawsze mozna powiedziec o innych linuksowych edytorach.

 
Nazwa (wymagane)
E-mail (wymagany - nie pokażemy go publicznie)
URI
Rozmiar pola: zmniejsz rozmiar | zwiększ rozmiar

W komentarzach możesz używać prostych tagów HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="jaklinux.org">Linux dla każdego</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>

Reklama :)

jakilinux.org - Linux krok po kroku!